sobota, 2 listopada 2013

Prolog

Biegł.W nocy las wydawał się jeszcze  bardziej przerażający niż w ciągu dnia.A myśl,że łowca jest tuż za nim nie dodawała mu otuchy.
-"Nie-pomyślał-Nie mogę dać się złapać"
Całe królestwo na niego liczyło.Gdyby umarł w świecie śmiertelników,jego rodzina wiedziała by,że nie ma żadnego sposobu ,żeby pokonać zło.A był.I on musiał to udowodnić.
Przeskoczył przez kałużę,rozpryskując wszędzie wokół wodę.Nie może się poddać.

 

Cecily
Obudziłam się w środku nocy z myślą,że coś jest nie tak.W moim pokoju panowały egipskie ciemności,a jedynym dźwiękiem,który słyszałam było uderzanie deszczu o szybę.Wyskoczyłam z łóżka z zamiarem sprawdzenia o co chodzi.Podeszłam do okna i wyjrzałam na dwór.Wszystko było w jak najlepszym porządku.Srebrne auto mojego taty stało na podjeździe,a kwiatki w ogrodzie pani Wenkley mokły na deszczu.
"Wszystko jest w porządku Cecily.Chyba masz jakieś nocne urojenia"-upomniałam się w myślach i wróciłam do łóżka.


1 komentarz:

  1. OOOOO!! To jest świetne, kocham Twoje opowiadania <3
    Zapraszam do mnie:
    http://koniandkoni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń